Budowa i wykończenie domu to jedno z najważniejszych życiowych przedsięwzięć. Idealny scenariusz zakłada, że wszystko idzie szybko i gładko, a fundusze pozwalają na zakup wymarzonych mebli oraz dekoracji.

Niestety w rzeczywistości jest to zwykle bardziej skomplikowane - na każdym kroku pojawiają się trudności i nieprzewidziane w początkowym budżecie wydatki. W takich sytuacjach stajemy przed dylematem co zrobić, aby zaoszczędzić czas i pieniądze? Najważniejszą kwestią wydaję się być termin przeprowadzki a wszystkie prace, które możemy pominąć lub odłożyć w czasie pozwalają przyśpieszyć ten termin.

 

 

Z praktycznego punktu widzenia ocieplenie domu jest bardzo ważne, gdyż pozwala zaoszczędzić na kosztach ogrzewania budynku oraz zapewnia prawidłową gospodarkę cieplno-wilgotnościową. Zazwyczaj ocieplanie rozumiane jest przez cały proces od przyklejenia materiału izolacyjnego po wykonanie dekoracyjnej powłoki wierzchniej. Jednak w sytuacji braku czasu i pieniędzy najważniejsze zdaje się ocieplenie ścian, dlatego coraz częściej decydujemy się na pozostawienie domu jedynie "w kleju", a tynkowanie odkładamy w czasie na bardziej dogodny moment. Obserwując okoliczny krajobraz, możemy napotkać szare budynki z niedokończonym ociepleniem - to efekt opisanego wyżej zjawiska.

Decydując się na takie rozwiązanie musimy wziąć pod uwagę kilka niebezpieczeństw, które się z tym wiążą – oto najważniejsze z nich:


Nie uzyskamy gwarancji:
Nie ulega wątpliwości, że producenci systemów ociepleń odpowiadają za jakość poszczególnych produktów, jednak rozpatrując ocieplenie domu w kategoriach systemowych musimy pamiętać, że aby uzyskać gwarancje musimy na stałe wbudować wszystkie elementy wybranego systemu w budynek w okresie od 3 do 6 miesięcy od daty zakupu. W sytuacji gdy decydujemy się rozłożyć prace ociepleniowe na dwa etapy rozciągnięte z czasie dłuższym niż 6 miesięcy nie uzyskamy gwarancji na system i nie będziemy mogli zgłaszać roszczeń z tego tytułu.


Budynek może zzielenieć:
Kleje w systemach ociepleń z zasady nie są zabezpieczone przed skażeniem mikrobiologicznym, które stanowi poważny problem w estetycznym odbiorze budynku. Domy pozostające przez dłuższy okres czasu jedynie "w kleju" mogą ukazać widoczne objawy skażenia lub co gorsza przyczynić się do ekspresowego rozwoju mikroorganizmów na tynku, kiedy już zdecydujemy się dokończyć prace. Rozwiązanie pośrednie w tej perspektywie przysporzy nam trosk i dodatkowych wydatków, których nie musielibyśmy ponosić wykonując całość prac od razu.


Dodatkowe koszty:
Wspomniany wcześniej brak zabezpieczenia skutkuje koniecznością wykonania odgrzybienia elewacji przed przystąpieniem do gruntowania oraz tynkowania. Koszty preparatów biobójczych oraz robocizny mogą niepotrzebnie uszczuplić domowy budżet.
Warto zatem wziąć pod uwagę czy w tym przypadku rozkładanie na raty nam się opłaci…?

Mateusz Kosiński
Dyrektor ds. Rozwoju